czwartek, 7 lipca 2016

Rozdział 10

Jak do tarły na lotnisko rozpętała się straszna burza która zaczęła niszczyć wokół lotniska wszystkie rzeczy a Lily z Mamą i Opiekunką schowały się do piwnicy gdzie wszyscy byli proszeni tam by się schować.

- Mamo - Powiedziała Lily

- Tak - Powiedziała

- Przed śmiercią jeśli się to stanie, to chce żebyś wiedziała że ja ci już wybaczyłam - Rzekła Lily

- Dziękuje córeczko - Powiedziała mama

- Ale coś ci powiedziałam - Powiedziała Lily

Lily z opiekunką i mama schowali się w piwnicy a Lily usłyszała krzyki z zewnątrz a to był tata jej.

- Lily - Krzyczał Tata

- Tato - Krzyknęła Lily

- Proszę nas wypuścić, chce iść do taty - Powiedziała Lily do ochroniarza

- Okej jak państwo chce - Powiedział ochroniarz

Ochroniarz wypuścił ją i Mamę i Opiekunkę a Lily szybko pobiegła do Ojca by go przytulić

- Tato wszystko ci wybaczam ale nas nigdy nie zostawiaj - Powiedziała Lily

- dobrze - Rzekł Tata


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz