Jak do tarły na lotnisko rozpętała się straszna burza która zaczęła niszczyć wokół lotniska wszystkie rzeczy a Lily z Mamą i Opiekunką schowały się do piwnicy gdzie wszyscy byli proszeni tam by się schować.
- Mamo - Powiedziała Lily
- Tak - Powiedziała
- Przed śmiercią jeśli się to stanie, to chce żebyś wiedziała że ja ci już wybaczyłam - Rzekła Lily
- Dziękuje córeczko - Powiedziała mama
- Ale coś ci powiedziałam - Powiedziała Lily
Lily z opiekunką i mama schowali się w piwnicy a Lily usłyszała krzyki z zewnątrz a to był tata jej.
- Lily - Krzyczał Tata
- Tato - Krzyknęła Lily
- Proszę nas wypuścić, chce iść do taty - Powiedziała Lily do ochroniarza
- Okej jak państwo chce - Powiedział ochroniarz
Ochroniarz wypuścił ją i Mamę i Opiekunkę a Lily szybko pobiegła do Ojca by go przytulić
- Tato wszystko ci wybaczam ale nas nigdy nie zostawiaj - Powiedziała Lily
- dobrze - Rzekł Tata
- Mamo - Powiedziała Lily
- Tak - Powiedziała
- Przed śmiercią jeśli się to stanie, to chce żebyś wiedziała że ja ci już wybaczyłam - Rzekła Lily
- Dziękuje córeczko - Powiedziała mama
- Ale coś ci powiedziałam - Powiedziała Lily
Lily z opiekunką i mama schowali się w piwnicy a Lily usłyszała krzyki z zewnątrz a to był tata jej.
- Lily - Krzyczał Tata
- Tato - Krzyknęła Lily
- Proszę nas wypuścić, chce iść do taty - Powiedziała Lily do ochroniarza
- Okej jak państwo chce - Powiedział ochroniarz
Ochroniarz wypuścił ją i Mamę i Opiekunkę a Lily szybko pobiegła do Ojca by go przytulić
- Tato wszystko ci wybaczam ale nas nigdy nie zostawiaj - Powiedziała Lily
- dobrze - Rzekł Tata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz